Zaczął się okres szczególnie intensywnych prac w polu, a co się z tym wiąże sezon na wypadki.
Niefrasobliwość naszych rolników jest naprawdę ogromna i przerażająca. Próba czyszczenia lub naprawy maszyn rolniczych przy włączonych silnikach świadczy wręcz o ich głupocie. Wielu z nich uświadamia sobie własny brak wyobraźni niestety za późno. Kończy się to bardzo często poważnym uszkodzeniem ciała a nawet śmiercią. Czy jest szansa ze taka sytuacja się zmieni? Wątpię. Jedyną, chociaż nikłą pociechą jest to, że coraz więcej rolników się ubezpiecza od wypadków. Piszę „nikłą”, bo czym są pieniądze wobec utraty ręki czy uszkodzenia kręgosłupa. Niemniej jednak odszkodowanie jest jakąś formą pomocy dla rodziny poszkodowanego. Dzięki niemu można opłacić jeśli nie całe to przynajmniej część leczenia lub rehabilitacji.
Jak daje się zauważyć, wzrasta tendencja do wykupywania polis ubezpieczeniowych na życie ze szczególnym uwzględnieniem takich wypadków jak wypadek rolniczy. Gdyby jeszcze z tym wiązała się zwiększona czujność i rozsadek naszych rolników, była by to już idealna sytuacja.
Najnowsze komentarze